• Wpisów:130
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 16:06
  • Licznik odwiedzin:3 415 / 2565 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


To podłe uczucie wiedzieć, że nie można nic zrobić, a tęskni się z całego serca i jeszcze mocniej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

To nie jest tak, że ja już nie pamiętam. Pamiętam każdą przepłakaną przez Niego noc, pamiętam po jakich słowach płakałam najbardziej.
 

 
Chciałabym, abyś do mnie napisał. Wytłumaczył ten długi czas nieodzywania się krótkim 'musiałem to przemyśleć', dodając 'zrozumiałem, że cię kocham'. Ale chyba, jak zwykle, chcę za dużo.
 

 
"Właśnie dla tych chwil żyję. Dla tej naszej wymiany spojrzeń w szkole, niewinnych uśmiechów i rumieńców. Żyję właśnie dla ciebie i dzięki tobie."
 

 
Co chcesz mi udowodnić swoimi dennymi tekstami? Że IQ może być ujemne?
 

 

A On nie ma pojęcia ilu chłopakom dała kosza z Jego powodu. A to wszystko przez tą cholerną słabość do Niego i głupią nadzieję że coś z tego będzie..
 

 
' upić się szczęściem, by nie płakać więcej . iść za rozumem, a nie za sercem . '
 

 
przepraszam , że często przeklinam , dużo palę i jestem kłótliwa . przepraszam , że nie jestem pierwszą lepszą , która wskoczy Ci do łóżka . przepraszam , że wciągnęłam Cię w tą znajomość , rozkochałam Cię do granic możliwości . przepraszam , że mi zależy . przepraszam , że nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie .
Przepraszam , że kocham !
 

 
nie krępuj się, rób mi dalej burdel w głowie. po cholerę się przejmować, nie ?
 

 
czekała na jego uśmiech, to przecież tak niewiele .
 

 
Samotność nie jest zła. Jest wredna, przygnębiająca, ale nie jest zła. Czasem tylko daje nieco surowsze spojrzenie na rzeczywistość
 

 
równie dobrze mogłeś obiecać występ Eminema w moim pokoju.
  • awatar parafiano: są obietnice bliższe spełnieniu i niespełnieniu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdybyś był, a nie bywał...może i teraz nie zachowywalibyśmy się jak obcy.
 

 
Przez chwilę myślałam, że już jest dobrze. I własnie wtedy skończyła się czekolada.
 

 
Patrzyłam na Ciebie, imponowałeś mi wszystkim.
 

 
Teraz będę płakać. Będę wyć , jęczeć , kaleczyć się i powoli wyniszczać. Nie będzie mnie obchodziło, że każdy to widzi i może wykorzystać mój ból żeby zemścić się za stare czasy. Nie będzie mnie obchodziło to, że są święta, bo już od dawna nie wierzę. Nie będzie mnie obchodziło nic. Przegrałam, teraz to zakończę.
 

 
I nienawidzę Cię za moment, w którym sprawiłeś, że w oczach stanęły mi łzy.
 

 
Podchodzisz bliżej, zamieniamy kilka zdań, pamiętam ten wzrok, on jest nadal taki sam.
 

 
Siedzę przy oknie , przy kaloryferze . Siedzę i nie robię nic . Tysiąc myśli jak wirusów w komputerze . Nie wiem co robić dziś .
 

 
Wydawała się być śliczna,
miss szkoły, jakaś cholerna
księżniczka, lecz przy bliższym
poznaniu każdy z nich wymiękał,
zbyt skomplikowana osobowość
i gnijąca od środka dusza.
 

 
beztrosko cieszysz się życiem, a po chwili stajesz w deszczu i patrzysz jak Twój świat się wali.
 

 
Po prostu mam dość tych pieprzonych rozczarowań każdego dnia.
 

 
Łzy płyną po twojej twarzy, kiedy tracisz coś, czego nie możesz niczym zastąpić.
 

 
Bo wiesz, nieważne czy to prawdziwa miłość, szalone zakochanie, totalne złudzenie, czy moglibyście być razem do końca życia, czy tylko przez dziesięć minut. Zawsze boli...
 

 
zmienił się, naprawdę się zmienił. już nie jest nieodpowiedzialnym i ślepym dupkiem.